Skip to content

MACADEMIAN GIRL FOR ‘GRAZIA’ ‘FASHION IS NOT A FAST FOOD’

April 9, 2014
  FOR ENGLISH VERSION PRESS ‘READ MORE
—————————————————– 

‘MODA TO NIE FASTFOOD
Żyjemy w ciągłym niedoczasie. Gonimy za samorealizacją, karierą, pieniędzmi. Cały czas chcemy więcej, lepiej, łatwiej. Niewiele zostaje miejsca na dokładność. Nie inaczej jest z modą. Ubiór, który kiedyś wyznaczała etykieta i dress code, teraz bywa traktowany po macoszemu. Zasady uległy rozluźnieniu, a wszystko stało się bardziej “casualowe” i niezobowiązujące. Ma być wygodnie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że tzw. streetwear to globalna tendencja. Na światowych tygodniach mody furorę robią zestawy łączące np elegancką sukienkę z adidasami, a szpilki noszone są do spodni dresowych. Dla mnie to zwiastun, że moda powoli dołącza do sfer życiowych traktowanych jako swoisty fastfood.
Przyzwyczailiśmy się, że do wszystkiego jest łatwy dostęp: pieniądze wybiera się z bankomatu, zakupy można zamówić z dostawą do domu, a naprawą ubrań mało kto się już przejmuje. Rzeczy są jednorazowe, dlatego stopniowo się rozleniwiamy. Moda także ma być łatwa i wygodna, do czego przyzwyczaiły nas sieciówki. A o stylizacji – tak jak o gotowaniu – wypowiada się teraz niemal każdy, bez względu na kwalifikacje. Przez to ulegamy złudzeniu, że stylizacja jest czymś prostym, czymś, na czym każdy się zna. Moda się strywializowała. Z drugiej strony – codziennie mijam kobiety sukcesu : dobra praca, prawdopodobnie fajne mieszkanie, być może partner, rodzina. Ale sam sukces można odczytać raczej na wyciągu z rachunków bankowych niż na ich twarzach. Są rzeczowe, nie mają czasu na ‘drobnostki’ – w tym także na ‘zbytnie’ dbanie o wygląd. Wiem, że w pracy często obowiązuje je uniform: ascetyczny kostium i minimum makijażu. A przecież wystarczy kilka trików, by  nawet w obliczu ciągłego niedoczasu podrasować nieco swój wygląd! Przede wszystkim makijaż: choćby cień o ton jaśniejszy niż kolor skóry, do tego eyeliner, wytuszowane rzęsy, no i nieoceniony róż (nawet zmęczonej twarzy doda blasku). I zawsze pomadka, bo ma w sobie tyle wyrafinowanej klasy i elegancji, że nie dorówna jej żaden błyszczyk. Buty na obcasach można wziąć do torebki i założyć w pracy. No i najważniejsze – biżuteria, która jest największym sprzymierzeńcem kobiety. Kolczyki, naszyjnik czy bransoletka to nieodzowne wykończenie kompozycji.  Wystarczy zarzucić odrobinę blasku na szyję. 
Wedle słów stylistki gwiazd Rachel Zoe ‘styl jest powiedzeniem kim jesteś, zanim się w ogóle odezwiesz’. Właśnie to ma obrazować ubranie. Ja w to wierzę. Sama zakupy traktuję jak inwestycję: wolę kupić mniej, ale postawić na dobrą jakość, która mi zagwarantuje, że rzecz nie rozpadanie się po pierwszym praniu. Nie ma większego sprzymierzeńca elegancji niż wysoka jakość. Gdy zdobędę coś wyjątkowego, chcę się tym cieszyć latami. Wam też proponuję – na chwilę zapomnijcie o okazjach, kupujcie rzadziej, za to w bardziej przemyślany sposób. To jest właśnie dewiza ruchu slow fashion, który ma przestrzegać przed kompulsywnym kupowaniem. I ja to robię!

—————————–
PAMIĘTAJCIE ŻEBY ZAGLĄDAĆ DO MOJEJ STAŁEJ KOLUMNY W MAGAZYNIE ‘GRAZIA’
 – W KAŻDYM NUMERZE ZNAJDZIECIE NOWY FELIETON !🙂

—————————————————–

ENGLISH VERSION

                                                          “Fashion is not a fastfood


We constantly suffer from the lack of time. We always want things done better, faster, easier. Everything is so hectic, that there is no much space left for accuracy. Unfortunately it refers to fashion as well. There was a time when one used to dress according to the dresscode, or etiquette, but now it seems to have changed. The rules are not so strict anymore, the outfits have become more casual. It’s hard to resist the impression that the so called ‘street wear’ is becoming a global tendency. What is really appreciated on the international fashion weeks are the sets that combine elegant dresses with sports shoes, or stilettos with tracksuit pants and so on. For me it’s a preview of fashion joining the sphere of life treated as a kind of a fast-food.

We got used to easy access to everything; you withdraw money from the cashmachine, you can have your shopping delivered to your place, nobody cares about fixing clothes anymore. As things are disposable, we are slowly becoming more and more lazy. Fashion is supposed to be easy and comfortable as well- that’s what the chain stores got us used to. Today everyone, no matter what qualifications they have, can be a stylist (as it is with cooks). That is why we get the impression, that styling is something easy, something everyone can become an expert in. Fashion has become a bit trivial. On the other hand, I go past successful women everyday- they have a good job, probably a cool flat, maybe a partner, a family. But the success is rather to be found on their bank accounts than on their faces. They are very reasonable, they do not have time for small things such as paying too much attention to their appearance. I know that it is often the corporate dresscode’s fault: plain outfit and almost no make-up are required almost everywhere. But still, even if you’re very busy, it just takes a few tricks to tart up your looks a bit. Make-up is very helpful: even an eye-shadow a shade darker than your skin color, eyeliner, mascara and blusher (it is really irreplaceable, as it makes even the most tired faces  look better) are enough. Always remember about ChapStick, as it gives your look the class and elegance that no lip gloss would ever do. It is really easy to take your high heels into your bag and put them on after you have gotten to your workplace. And last, but not least- jewelry. It’s every women’s best friend… Earrings, a necklace or a bracelet are the necessary final touch of the composition. All you have to do is put something shining on you neck.

Rachel Zoe, a stylist claims that “It is your style that speaks for you before you even open your mouth.”. I believe in that. I take shopping for an investment: I’d rather buy less but of higher quality, than more of bad, which would get destroyed during the first washing. Nothing works better for elegance as high quality. When I manage to lay my hands on something really nice, I need to have a guarantee that I would be able to possess it for a long time. That is what I’d like to recommend to you as well. Forget about bargains for a minute, buy less often, try to think about what you buy. This is the motto of ‘slow fashion’, which is supposed to warn you against impulsive buying. And I like it!

—————————–
THIS ARTICLE WAS CREATED FOR MY REGULAR COLUMN IN ‘GRAZIA’  MAGAZINE!🙂

from MACADEMIAN GIRL http://ift.tt/1lQC9iW

From → Other

Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: