Skip to content

SEQUINS & RUFFLES

April 22, 2014

Lorde – Royals

 It’s time for a big color splash! In the palace scenery that I found myself in, I just couldn’t resist wearing saturated, royal colors. No wonder amaranthine is the most important element of the outfit ^^ And well, I don’t have a crown yet, but what are toques for? xD The shining blouse suits the whole outfit perfectly not only due to its color, but to its sleeve’s cut as well. 3/4 length sleeves with frills at its hems were a hit in the eighteenth century (do you remember Maria Antonina’s outfits in the Coppola’s movie?). As I wanted to add something modern to the outfit, instead of baroque jewelry I chose leather bracelets decorated with pins. Why the clutch with a barking dog printed on it? I decided that a bit of sense of humor is what the formal court etiquette needs😉 The turquoise skirt, shining like the scales of fish has made up for the matt jewelry. Its color together with the texture reflecting the light has given a great effect of a sequin sheet. I’ve prepared something really cool for the end. The crazy Julian Hakers high heels resemble more a bow tied around the foot than real shoes. But, as hard as it may seem, it’s possible to walk in them or even run to catch a tram. Only when the carriage fails, of course ;)))

Pora na mocne uderzenie koloru! Pałacowa sceneria, w której się znalazłam wprost prosiła się o zestaw w nasyconych, królewskich barwach. Nic zatem dziwnego, że tron objął amarant ^^ Korony jeszcze się nie dorobiłam, ale od czego są toczki? xD Lśniąca bluzka pasuje tutaj jak ulał nie tylko ze względu na kolor, ale i na krój rękawa. Długość 3/4 z falbaniastym wykończeniem była hitem XVIII-wiecznej mody (przypomnijcie sobie kreacje Marii Antoniny z filmu Coppoli!). Żeby nadać stylizacji rys nowoczesności, zamiast barokowej biżuterii wybrałam skórzane bransoletki ozdobione przypinkami. A kopertówka z nadrukiem szczekającego psa? Uznałam, że trochę poczucia humoru dobrze zrobi sztywnej, dworskiej etykiecie!😉 Matową biżuterię zrekompensowała turkusowa spódnica lśniąca niczym rybia łuska. Morski kolor i odbijająca światło faktura dały piękny efekt cekinowej tafli. Na koniec przygotowałam dla Was coś ekstra. Odjechane obcasy od Juliana Hakesa przypominają bardziej wstążkę owiniętą wokół stopy niż faktyczne buty. Zdradzę Wam jednak, że mimo kosmicznego wyglądu naprawdę da się w nich chodzić, a nawet podbiec do tramwaju. Oczywiście tylko wtedy gdy kareta nie przyjedzie na czas ;)))


Photographed by Hanik Photography


wearing: top – Choies; skirt – Olga Leś; shoes – Julian Hakes; hood – Małgorzata Salamonbelt – Asos;
bag – House of Mima;  headpiece – Expose Akcesoria; sunglasses & ring – SIX; bracelets – PILU PILA; 

from MACADEMIAN GIRL http://ift.tt/1hlDuXq

From → Other

Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: