Skip to content

MY FLYING SHOES

May 12, 2014

Frank Sinatra – Fly Me To The Moon

My regular readers already know how hard it is to convince me to wear sports shoes. If a pair of these is to get a place in my wardrobe full of high heels, it really needs to have it. Something like… wings, for example. I went crazy for the Jeremy Scott for Adidas Originals shoes as they’re the only ones enabling me to take off for a while😉 And the colors…. All kinds of neon shining with all shades of the rainbow just captured my heart. I couldn’t imagine anything more perfect to combine it with than the exact alike (taking the metallic texture into consideration) Sabrina Pilewicz bag. If you get dazzled with something from far away, it means that I’m approaching ;D When I happen to wear sports clothes outside the gym, it has to be glamour. That’s why for the core of the outfit I’ve decided to pick an elegant shirt. The lemon yellow of the lace is perfectly exposed by the whiteness of the shirt, which, additionally freshened the whole outfit up. That is why choosing a flared dress with a tulle slip came as something obvious to me. With it’s character being somewhere between extravagant womanhood and sports relaxation, the look is ambiguous. To emphasize this contrast even more, I’ve decided to reach for the lavender feather vest. It strengthened the ‘diva’ effect, livening up the milky color scheme of the clothes at the same time. What if the shoes aren’t enough to fly above the city? That’s when the winged, carnival sunglasses come to help. The whole outfit makes me want to fly away! ;D

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że niełatwo przekonać mnie do sportowego obuwia. Aby zdobyć miejsce w garderobie pełnej obcasów, dana para musi mieć w sobie coś naprawdę wyjątkowego. Na przykład… skrzydła! Oszalałam na punkcie butów z kolekcji Jeremy Scott dla Adidas Originals, bo jako jedyne potrafią oderwać mnie od ziemi😉 I do tego ta kolorystyka! Neon migający wszystkimi odcieniami tęczy po prostu uwiódł moje serce. Nie mogłam zestawić ich z niczym innym jak tylko z bliźniaczą (pod względem metalicznej tekstury) torebką od Sabriny Pilewicz. Jeśli zobaczycie z daleka oślepiający błysk to znaczy, że jestem w pobliżu ;D Jesli stosuję sportowy styl poza salą gimnastyczną to tylko w wydaniu glamour, dlatego na bazę zestawu wybrałam elegancką koszulę. Biały materiał wniósł powiew świeżości i pięknie wyeksponował cytrynową żółć koronki. Tym bardziej wybór rozkloszowanej spódnicy na tiulowej halce zamiast spodni był dla mnie oczywisty. Dzięki takiemu zabiegowi stylizacja nabrała niedosłownego charakteru, leżącego gdzieś na granicy ekstrawaganckiej kobiecości i sportowego luzu. By jeszcze bardziej podkreślić ten kontrast, sięgnęłam po lawendową kamizelkę z piór. Spotęgowała efekt ‘diwy’, urozmaicając jednocześnie mleczną kolorystkę ubrań. A co jeśli same buty nie wystarczą, by poszybować nad miastem? Wtedy z pomocą przychodzą skrzydlate, karnawałowe okulary. Ale odlot! ;D



photographed by Ewa Motylewska Photography

wearing: feather vest – Sheinside; shirt – Chicwish; skirt – Mosquito; bag – Sabrina Pilewicz;
headpiece – Artemoda; shoes – Jeremy Scott for Adidas Originals; sunglasses – Brylove;
earrings – Pandzior.pl; bracelets – SIX; ring – By Dziubeka

from MACADEMIAN GIRL http://ift.tt/1jk5CuU

From → Other

Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: