Skip to content

PINK FLAMINGO

August 21, 2014

Christina Aguilera – Candyman

The beginnings of rock’n’roll, pink Cadillacs racing through the city and ubiquitous cult of Coca Cola. Ladies curling their hair, men putting brilliantine on their, evening drive-in theater meetings… Who wouldn’t want to go back in time to America from the 50s even for once? ^^ I have to admit that, from time to time, I would eagerly jump into that decade myself! Of course, having swapped closets with Betty Draper first ;D This time I didn’t need a time machine as, during my walk in the Szczęśliwicki Park, I managed to get to –completely without a visa- an American diner! If Elvis is alive somewhere, you will surely find a piece of his soul in Pink Flamingo. Red sofas, jukebox, sipping milkshakes at the bar- the owners fascinated with earlier America have decided to pattern themselves upon its climate in the smallest details. Planning my look I immediately pictured the famous Pin Up girls. Always coquettishly smiling, exposing their charms in short, fitted outfits. I couldn’t let my look be less effective!😉 I started my transformation into one of these poster girls from picking a flowery hairband and making my lips up with a cult, red lipstick. In those days, the deeply regretted coquette, Marilyn Monroe used to sing that ‘diamonds are a girl’s best friend.’ Inspired by her, I decided to give myself some shining, putting pearl mass earrings on. Why not? Maybe I can’t afford real diamonds yet, but it doesn’t mean that I have to jealously peek at their shine until they’re in my reach.  As the classic goes: ‘You can’t always get what you want, but if you try, sometimes you just might find you get what you need!’ Where do I know that from, ha-ha? Despite all the circumstances, the item that shines the most today is the newest star in my closet- a navy spotted dress. Ultra-feminine, made out of delicate satin, sensually exposes the neckline, coquettishly hiding everything else, including the knees😉 Its pencil cut outlines the owner’s shapes and bears so much grace in itself that I felt completely like a Hollywood film star on the red carpet! The effect is enforced by high stilettos, finished with golden chains. A handful of bright accessories perfectly matches the dark color of the dress. Wide bracelets and juicy yellow clutch have blown a bit of Californian sunny energy into the whole. Now all that’s left to do is go to the boulevard and make my ‘American Dream’ come true! ;)))

P.S. My travel in the search for inspiring, unconventional places in Warsaw is still in progress. If you have any ideas – write in the comments- you surely know some incredible places in the capital, which I still haven’t visited- I’m counting on you! ^^

Początki rock’n’rolla, różowe Cadillaki mknące przez miasto i wszechobecny kult Coca – Coli. Panie zakręcają loki, panowie wcierają brylantynę, a wieczorem wszyscy spotykają się w kinie samochodowym. Któż nie chciałby chociaż raz przenieść się do Ameryki lat 50-tych? ^^ Przyznam, że sama chętnie wskoczyłabym raz na jakiś czas w tę dekadę! Oczywiście wcześniej zamieniając szafą z Betty Draper ;D Tym razem jednak wehikuł czasu nie był potrzebny, bo spacerując po Parku Szczęśliwickim trafiłam – zupełnie bez wizy – do amerykańskiego dinnera! Jeśli Elvis gdzieś żyje, to na pewno w Pink Flamingo odnajdziecie cząstkę jego ducha. Czerwone kanapy, szafa grająca i milkshake sączony przy barze – właściciele zafascynowani oldskulową Ameryką postanowili odwzorować jej klimat w najdrobniejszym szczególe. Planując stylizację od razu stanęły mi przed oczami słynne Pin Up Girls. Zawsze zalotnie uśmiechnięte, eksponowały swoje wdzięki w kusych, dopasowanych strojach. Mój look nie mógł być mniej efektowny!😉 Przemianę w dziewczynę z plakatu zaczęłam wpinając we włosy kwiatową opaskę i malując usta pomadką w kolorze kultowej już, ognistej czerwieni. W tamtych dniach nieodżałowana kokietka Marilyn Monroe śpiewała, że diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety. Zainspirowana postanowiłam dodać sobie blasku biżuteryjnymi kolczykami z masą perłową, a co! Może na prawdziwe diamenty jeszcze mnie nie stać, ale to nie znaczy, że do tego czasu muszę zazdrośnie patrzeć w stronę ich błysku. Jak śpiewał klasyk: ‘You can’t always get what you want, but if you try, sometimes you just might find you get what you need!’ Skąd ja to znam, hah. Mimo wszystko najmocniej w całej stylizacji lśni najnowsza gwiazda mojej garderoby – granatowa sukienka w grochy. Ultra-kobieca, wykonana z delikatnej satyny sensualnie eksponuje głęboką linię dekoltu, zalotnie zakrywając jednak wszystko pozostałe aż po same kolana😉 Jej ołówkowy fason obrysowuje figurę i ma w sobie tyle gracji, że poczułam się zupełnie jak filmowa gwiazda Hollywood na czerwonym dywanie! Efekt dodatkowo spotęgowały wysokie szpilki, wykończone złotymi łańcuszkami. Do ciemnego koloru sukienki, idealnie pasuje garść jaskrawych dodatków. Szerokie bransolety i soczyście żółta kopertówka wpuściły odrobinę kalifornijskiej, słonecznej energii. Teraz pozostało mi tylko wyjść na bulwar i zacząć spełniać swój ‘Amercian Dream’! ;)))

P.S. Moja podróż w poszukiwaniu inspirujących, niecodziennych miejsc w Warszawie nadal trwa. Jeśli macie dla mnie jakieś pomysły wklejajcie w komentarzach – na pewno znacie jakieś niesamowite lokalizacje w stolicy w których jeszcze nie byłam – liczę, że pomożecie! ^^

Photographed by Hanik Photography


wearing: dress – Sheinside; shoes – Guess by Marciano;  headpiece – Empire of Elegance
bag – MeDusa; bracelets – SIX; earrings – By Dziubeka;  sunglasses – ZeroUV;  manicure – NAIL SPA

from MACADEMIAN GIRL http://ift.tt/1ABG9Ze

From → Other

Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: