Skip to content

MACADEMIAN GIRL GOES TO CHINA: DAY #3 – SHENZHEN | NEON IN THE CITY JUNGLE

September 18, 2014

Janelle Monáe – Electric Lady

Nín hăo! ;D Welcome to Shenzen- the city of the future! This is where the newest technologies are created and the streets literally electrify with blue skyscrapers. In this cybernetic, shining with thousands of neons jungle it’s really hard to draw people’s attention by your outfit. But well, you know me… I had to accept the challenge!😀 Inspired by the city, which, though constantly on the go, is still deeply ingrained in tradition, I prepared a special look. Something between futurism and Orient, yet still 100% Macademian! A contrasting combination of Chinese national flag colors has turned out to hit the jackpot in this cool surroundings. A stunning jumpsuit, which can do as a short dress as well, is the main ingredient of this explosive mixture! Look how its sunny shade perfectly matches the man on a bike😉 A delicate lace at the neckline, which line directly refers to traditional silk Chinese dresses, reminds local ornaments. The bottom, on the other hand, quite the opposite. Its asymmetrical cut, tuck and horizontal zipper are a perfect metaphor of the town’s modernity. Just as the tooled transparent bag. All such an expressive outfit needed were red accessories; they liven the atmosphere up like a fiery dragon’s breath. ^^ I reached for metallic sunglasses, a ruby lipstick and tied a band with Chinese signs around my bun. During my trip I found out that what’s written on this mysterious piece of material is a blessing. And how not to agree that travel broadens the mind?😉

Nín hăo! ;D Witajcie w Shenzen – mieście przyszłości! To tutaj powstają najnowsze technologie, a uliczny krajobraz wręcz elektryzuje błękitem szklanych drapaczy chmur. W tej cybernetycznej dżungli, jarzącej się na każdym kroku tysiącami neonów, niełatwo zwrócić uwagę strojem. No ale znacie mnie… musiałam podjąć wyzwanie!😀 Zainspirowana miastem, które choć nieustannie gna przed siebie to wciąż jest głęboko zakorzenione w tradycji, przygotowałam szczególną stylizację. Coś na pograniczu futuryzmu i orientu, niezmiennie pozostając jednak 100% w stylu Macademian Girl! W scenerii gdzie niemal wszystkie barwy są chłodne, kontrastowe połączenie odcieni rodem z chińskiej flagi okazało się strzałem w dziesiątkę! Głównym składnikiem tej wybuchowej mieszanki został przepiękny kombinezon, który spokojnie może uchodzić za krótką sukienkę. Spójrzcie jak jego słoneczny odcień malowniczo skomponował się z panem jadącym na rowerze😉 Delikatna koronka przy dekolcie przypomina tutejsze ornamenty, a sama jego linia nawiązuje bezpośrednio do tradycyjnych, chińskich sukienek z jedwabiu. Dół natomiast zupełnie odwrotnie! Asymetryczny krój, zakładki i poziomo wszyty zamek są doskonałą metaforą i parafrazą nowoczesności miasta. Podobnie z resztą jak tłoczona transparentna torebka. Do tak wyrazistego zestawu, niezbędne stały się czerwone dodatki, podkręcają atmosferę niczym ognisty oddech smoka ^^ Sięgnęłam po metaliczne okulary i rubinową szminkę, a wokół koczka przewiązałam szarfę ozdobioną chińskimi napisami. Podczas wycieczki dowiedziałam się, że na tym tajemniczym pasku rozpisane jest błogosławieństwo. I jak tu nie zgodzić się z tym, że podróże kształcą?😉

photographed by Ewa Motylewska Photography

with Nikon D610
wearing: playsuit  – Choies; shoes – Zara; bag –  MeDusa; sunglasses – Zero UV;
bracelets – SIX,  earrings – Asos; rings – Ania Kruk; manicure – NAIL SPA;

from MACADEMIAN GIRL http://ift.tt/1tpuUBf

From → Other

Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: