Skip to content

ORIENT IN THE GARDEN

September 30, 2014


Air – Alone In Kyoto

Remember when I wrote that I came back from China with a couple of beautiful kimonos? The time has just come to share my loot with you! ^^ All the more that I managed to find an exotic oasis in the middle of the urban dessert! Ivy rambling up the balconies, spectacular palm trees accompanied by raw wood and a few expressive color accents- all that’s left to do is pose! ;D I decided to combine the Middle Kingdom with the Land of the Rising Sun in the today’s look. The kimono, which, despite of the common believe to have its roots in Japan, actually comes form the Chinese tradition, is the brightest star of the outfit. Right when I saw this Orient Pearl on a local market in Hong Kong, I immediately knew it would be mine. Sparkling silk and deep ultramarine, a background for an exotic scenery… Something really beautiful! I also decided to spread this combination of deep cobalt and juicy fuchsia to my eye make-up. I associate such colorful lines with geishas, who are able to seduce a passing by man only by looking at him once… It’s worth a try ^^ Chinese inspirations come and go in other elements of the outfit as well: golden stilettos, shining like dragon scales and fiery red paper umbrella. This one is a real vintage rarity- to be honest, rummaged on Allegro (a Polish Internet auction webpage) not during a trip, but still! Who knows, maybe it belonged to some Empress?😉 I decided to cool down the wealth of the Far East with a bit of European chic. An elegant toque with a veil and a clutch with a pressed pattern remind me that it’s time to step out of the Orient Express😉

Pamiętacie jak pisałam, że razem ze mną z Chin przyleciały piękne kimona? Właśnie nadeszła wspaniała okazja by pochwalić się zdobyczami! ^^ Tym bardziej, że udało mi się znaleźć egzotyczną oazę i to w samym centrum miejskiej pustyni. Bluszcz pnący się po balkonach, spektakularne palmy w towarzystwie surowego drewna i kilku mocnych akcentów kolorystycznych – nic tylko pozować! ;D W dzisiejszej stylizacji Państwo Środka skrzyżowałam z Krajem Kwitnącej Wiśni. Najjaśniej lśni tu kimono, które mimo powszechnego przekonania o japońskim rodowodzie, w rzeczywistości wywodzi się z chińskiej tradycji. Kiedy tylko zobaczyłam tę perełkę orientu na lokalnym na bazarze w Hongkongu, od razu wiedziałam, że będzie moja. Połyskujący jedwab i głęboka ultramaryna, na tle której maluje się egzotyczny pejzaż… Coś pięknego! Połączenie mocnego kobaltu i soczystej fuksji postanowiłam przenieść również na makijaż oka. Takie kolorowe kreski kojarzą mi się z gejszą, która jednym spojrzeniem potrafi rozkochać w sobie przechodzącego obok mężczyznę… Warto spróbować ^^ Typowo chińskie inspiracje przewijają się w kolejnych elementach: szpilkach błyskających złotem niczym smocze łuski  i ognistoczerwonej parasolce z papieru. Ta z kolei jest prawdziwym unikatem vintage – wprawdzie nie z podroży a wyszperanym na Allegro, ale zawsze! Kto wie czy wcześniej nie należała do jakiejś cesarzowej?😉 Na zakończenie bogactwo Dalekiego Wschodu stonowałam odrobiną europejskiego szyku. Wytworny toczek z woalką i kopertówka z wytłoczonym wzorem przypominają mi, że pora już wysiąść z Orient Expressu😉

http://ift.tt/1mcliFz

place – Izumi Sushi

wearing: kimono – no name (souvenir from trip to China); shoes – Kalliste; bag – ETUI 
headpiece – Choies; bracelets – River Island; sunglasses – ZeroUV; earrings – SAADIA
manicure – NAIL SPA; lipstick – Bourjois Rouge Edition Velvet 08 Grand Cru

from MACADEMIAN GIRL http://ift.tt/1vue8S2

From → Other

Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: